 Bardzo prosta, lecz stratna i wymagająca odpowiednich okularów metoda. Do dyspozycji mamy odpowiednio spreparowane jedno zdjęcie oraz okulary z czerwonym oraz zielonym (lub niebieskim) filtrem. Na zdjęciu są już zawarte informacje dla lewego i prawego oka. Zdjęcie takie łatwo poznać, po przesuniętych kolorach, takich jakich właśnie musimy użyć w okularach. Okulary, a właściwie ich filtry, powodują to że każde oko dostaje porcję informacji przeznaczoną właśnie dla niego, a nasz mózg wyciąga z tego trójwymiarowe wnioski.
Zalety i wady używania Anaglifu |
 |
|
+ łatwość w zobaczeniu głębi
potrzeba użycia specjalnych okularów
strata kolorów w samym zdjęciu 3D
Dlaczego napisałem, że metoda ta jest "stratna"?
Przyda się trochę wiedzy o kolorowych filtrach. Otóż kolor filtru wpływa na fotografię tak, że swój kolor rozjaśnia a kolor dopełniający przyciemnia. Mamy aparat z czarno-białym negatywem, czerwonym filtrem na obiektywie i będziemy fotografować pomidora na parapecie, a w tle ładne błękitne niebo. W efekcie, czyli na odbitce, otrzymamy białawe coś leżące na parapecie, a w tle wieczorne ciemne niebo :-)
Załóżmy że informacje na zdjęciu, dla lewego oka są przedstawione kolorem zielonym a prawego czerwonym. Zakładamy okulary, w których lewy filtr jest czerwony a prawy zielony. W efekcie lewe oko patrząc przez czerwony filtr, nie widzi czerwonych informacji na zdjęciu (przeznaczonych dla prawego oka). Dla prawego oka odwrotnie.
Tak więc, każde oko widzi o jeden kolor informacji mniej. W tych miejscach na zdjęciu, gdzie powinny się znajdować kolory użyte w filtrach, mogą wystąpić "zakłócenia". Problem ten nie występuje np. w metodach Parallel i Crossview.
|